piątek, 13 stycznia 2012

Pieczeń po perigordzku - Boeuf Pe'rigueux / Francja

To danie przyrządzane z polędwicy, otrzymało nazwę od regionu w południowo-zachodniej Francji, słynącego z najdroższego produktu świata: czarnych i białych trufli. Tam właśnie, w dębowych lasach rośnie ten aromatyczny grzyb, osiągający wielkość od orzecha pomarańczy. Znajduje się 5-50 cm pod ziemią a do poszukiwań używa się tresowanych świń lub psów. Zbiór trufli trwa od połowy lipca do końca sierpnia.
   Ładny kawałek polędwicy oczyścić, usunąć błony. Zemleć kawałek słoniny i taki sam kawałek wieprzowiny oraz cielęciny, dodać małą posiekaną cebulę, sól, pieprz mielony i trochę pieczarek (oczywiście, tu - zamiast trufli). Nożem wyciąć duży otwór w polędwicy, wytrzeć czystą serwetką, natrzeć  solą, napełnić przygotowaną masą i zaszyć. Polędwicę przewiązać cienką nitką, włożyć do brytfanny na masło i drobno posiekaną cebulę, i upiec do miękkości, stale podlewając. Z upieczonego mięsa usunąć nitkę, mięso obciążyć i pozostawić do wystudzenia. Zimne mięso pokrajać na cienkie plastry.
   Podawać na zimno z majonezem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz